Inteligentne zarządzanie parkingami, automatyczny biokominek, książka wzbogacona o element rozszerzonej rzeczywistości czy gra na smartfon pozwalająca zamienić własne mieszkanie w pokój zagadek – to przykłady kilku pomysłów z Platformy Startowej Start In Podkarpackie, które zdobyły nawet milionowe dotacje. Taki sukces odnosi co czwarty startup inkubowany w projekcie, którego liderem jest Rzeszowska Agencja Rozwoju Regionalnego S.A. Udaje się to dzięki unikatowej formule projektu, w którym nad każdym pomysłem czuwa menedżer inkubacji.
 
Z niemal setki startupów, jakie trafiły na platformę startową od początku 2019 roku, 57 zakończyło już inkubację. Część z nich złożyła wniosek o nawet milion złotych dotacji do Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Konkurs zakończył się sukcesem dla 16 z nich. – To oznacza, że mamy 25-procentową skuteczność, co jest bardzo dobrym wynikiem na tle pozostałych pięciu platform startowych z innych województw Polski wschodniej. Kolejne startupy również przygotowują wnioski o dotacje. Inkubację rozpoczyna już trzecia grupa, a nabór wciąż trwa  – podkreśla Agnieszka Godawska, menedżer inkubacji z platformy Start In Podkarpackie. Wśród zwycięzców konkursu o dotacje są między innymi jej podopieczni.  
 
Menedżer inkubacji zostaje przydzielony każdemu startupowi w momencie podpisania umowy inkubacyjnej. – Współpraca zaczyna się jednak już wcześniej i polega na pomocy w przygotowaniu dokumentów związanych z pomocą de minimis, bo tym właśnie jest wsparcie w ramach projektu Platformy Startowe – wyjaśnia Agnieszka Godawska. - Możemy inkubować pomioty mikro, małe, gdyż o dotacje ze wspomnianego konkursu PARP, w ramach poddziałania 1.1.2 „Rozwój startupów w Polsce Wschodniej”, może się starać tylko przedsiębiorstwo mikro i małe. Obligatoryjnym warunkiem jest również to, by pomysłodawca posiadał w spółce 51 proc. udziałów i był liderem projektu. 
 
Po podpisaniu umowy inkubacyjnej menedżer analizuje i ocenia, na jakim etapie rozwoju pomysłu jest startup. – Dostarczamy potrzebne dokumenty, wspólnie przygotowujemy harmonogram kroków milowych, które są elementem modelu biznesowego wypracowanego dla każdego startupu - precyzuje Agnieszka Godawska. – Ustalamy także zakres usług podstawowych i usług specjalistycznych. Świadczą je głównie przedsiębiorstwa, będące partnerami projektu, ale kupujemy również usługi z rynku. To się zdarza, ponieważ dopracowanie rozwiązań w zakresie IT, motoryzacji, budownictwa, lotnictwa, wymaga eksperckiej wiedzy w bardzo wąskich zagadnieniach. Podczas inkubacji koncentrujemy się przede wszystkim na opracowaniu modelu biznesowego. W tym celu tworzymy minimalną wersję produktu, którą weryfikujemy rynkowo. Efektem jest model, który pokazuje potencjał danego pomysłu. Jednym z ostatnich zadań menedżera jest przygotowanie raportu inkubacji, który stanowi załącznik do wniosku o dotację. Podpisanie raportu kończy inkubację. 
 
Agnieszka Godawska jako menedżer inkubacji prowadziła 16 podmiotów. Z sześciu, którymi opiekowała się w I turze, cztery otrzymały dotacje 1 mln zł z PARP. Startupy z kolejnych rund czekają na ocenę wniosków lub przygotowują się do ich złożenia. Z jej obserwacji wynika, że w trakcie inkubacji startupy najbardziej potrzebują usług specjalistycznych, związanych z przygotowaniem minimalnej wersji produktu. W tym platforma pomaga. Najwięcej pomysłów dotyczy branży IT. Startupy potrzebują również usług księgowych, podatkowych. Korzystają z usług prawnych, a także marketingowych związanych z tworzeniem logo firmy, weryfikacją rynkową, brandingiem.  
 
Pomysły warte milion 

29  maja br. PARP ogłosiła wyniki kolejnej, udanej dla podkarpackich startupów, rundy konkursu o dotacje. Wśród 19 projektów, którym przyznano dofinansowanie, aż 5 inkubowanych było na Platformie Startowej Start in Podkarpackie. 
Jedną z nich jest firma ParkCash, mająca siedzibę w Inkubatorze Technologicznym w Jasionce. To także przykład tego, jakiej pracy wymaga doprowadzenie pomysłu do oferty, która może skutecznie konkurować na rynku. Pierwszy wniosek ParkCash o dotację został przez PARP odrzucony. Ale po weryfikacji modelu biznesowego startupowi przyznano niemal 750 tys. złotych. Firma od początku oferowała rozwiązanie, ułatwiające parkowanie w zatłoczonych centrach dużych miast. W pierwotnej wersji jej aplikacja mobilna umożliwiała wynajem miejsc parkingowych na osiedlach od osób prywatnych. Ten pomysł został ostatecznie zmodyfikowany i udoskonalony. - Obecnie skupiamy się na rozwoju dwóch nowych obszarów. Jeden z nich to współdzielenie miejsc parkingowych w biurowcach. To rozwiązanie, które w czasie epidemii COVID-19 zarządcy nieruchomości szczególnie docenili. Wielu pracowników wykonuje dziś pracę zdalnie, a parkingi biurowców świecą pustkami. Z pomocą naszej aplikacji można zarabiać na dodatkowym wynajmie. Praca zdalna będzie stawała się coraz popularniejsza, a parkingi rotacyjne są rozwiązaniem bardziej ekonomicznym niż przypisywanie miejsc dla wybranego grona kadry zarządzającej, ponieważ w danym momencie korzysta z nich ten pracownik, który akurat musi być w biurze - tłumaczy Piotr Nizio, założyciel i prezes firmy ParkCash Sp. z o.o. – Do nowego modelu biznesowego wprowadziliśmy jeszcze trzeci obszar – cyfryzację parkingów. Właścicielom takich biznesów oferujemy nasz system do sprzedaży abonamentów online i wykorzystywania mobilnych pilotów, aby parkingi abonamentowe mogły funkcjonować w przyszłości całkowicie bezobsługowo.
ParkCash oferuje swoje rozwiązania w całej Polsce. Właśnie finalizuje umowę z pierwszym klientem, zarządzającym biurowcem we Wrocławiu. W firmie pracuje już 9 osób. W tym roku chce pozyskać 60 klientów z rynku nieruchomości biurowych, by zapewnić sobie stabilny dochód. - Wiedzieliśmy, że bez wsparcia finansowego naszego pomysłu nie uda się wprowadzić na rynek w odpowiedniej skali, dlatego zgłosiliśmy się do programu Start In Podkarpackie, a potem złożyliśmy wniosek o dotację. Inkubacja na platformie dla startupów pomaga dopracować model biznesowy, zaplanować kolejne kroki. Skorzystaliśmy także z usług księgowych, prawnych. Uważam, że do naszego sukcesu przyczyniło się również wsparcie menedżera inkubacji – podsumowuje Piotr Nizio. 
 
Pod koniec maja milion złotych dotacji PARP przyznał również spółce Creativity AR, również z siedzibą w Preinkubatorze Akademickim w Rzeszowie. Przemysław Koncewicz i Jakub Kulig zaczynali działalność jako właściciele pokojów zagadek (escape room) w Rzeszowie i Krakowie. Wpadli na pomysł wprowadzenia idei tej zabawy do gry na smartfon, z wykorzystaniem technologii Augmented Reality. Ich gra daje możliwość przeniesienia pokoi zagadek do własnego mieszkania i nadania przedmiotom codziennego użytku nowego magicznego znaczenia. Skierowana jest do graczy w różnym wieku i pomyślana tak, by zapewnić dobrą zabawę i rozwój takich kompetencji jak: logiczne myślenie, pamięć, współpraca z innymi przy rozwiązywaniu problemów, umiejętność łączenia faktów oraz działania pod presją czasu. 
 
- Dzięki dotacji stworzymy siedem scenariuszy gier i przygotujemy gry miejskie. Podpisaliśmy w tej sprawie już list intencyjny z prezydentem Rzeszowa. Liczymy, że gra znajdzie nabywców także poza granicami Polski - informuje Przemysław Koncewicz. – Znamy zasady tworzenia takich gier, umiemy projektować wciągającą dla graczy rozgrywkę. Mamy duże doświadczenie, ponieważ pokoje zagadek z sukcesem prowadziliśmy od 2015 roku. Pierwszy scenariusz na smartfon w sprzedaży będzie za rok.
Jak zaznacza Przemysław Koncewicz, w trakcie inkubacji kryzysowy okazał się moment, kiedy ich zespół rozpadł się i na włosku wisiało stworzenie demo gry, które miało być częścią wniosku o dotację. – Wtedy pomógł menedżer inkubacji – znalazł nam nowych ludzi do pracy nad projektem – mówi właściciel Creativity AR. – Moim zdaniem Platformy Startowe pozytywnie wyróżniają się na tle innych programów dla startupów. Odpowiadają na realne potrzeby takich firm. Zakładają rozwój pomysłu w trakcie inkubacji, weryfikują go pod kątem potrzeb rynku, dzięki czemu można projekt zmienić, poprawić pod względem funkcjonalności i zwiększyć szanse na sukces. Dzięki Start In Podkarpackie mieliśmy szansę nabyć wiedzę biznesową, nauczyliśmy się tworzyć budżety i prezentować pomysły przed inwestorami.     
 
Przepis na sukces

Obok Creativity AR i ParkCash, dotację w majowym rozdaniu zdobyły również spółki: Biomo na innowacyjny biokominek automatyczny, Native Hash na rozwiązanie wykorzystujące innowacyjne algorytmy do personalizacji i optymalizacji przekazu reklamowego, oraz Arfortech, która opracowała aplikację wzbogacającą wydrukowane np. książki o elementy rozszerzonej rzeczywistości.  
 
Od czego zależy sukces? - Od zespołu, który nad swoim pomysłem pracuje, a rolą menedżera jest zapewnienie wszelkich potrzebnych usług, by mógł rozwinąć projekt – odpowiada Agnieszka Godawska. – Dobry zespół z pomysłu, który wydaje się mało interesujący, potrafi wypracować interesującą ofertę. Od jego podejścia, gotowości do zmian, zależy sukces. Jeśli uważa, że jest to pomysł na biznes, uparcie szuka najlepszych rozwiązań. Podczas pracy nad projektem może się okazać, że po rozeznaniu rynku, zmianach, jakie na nim zaszły, trzeba zrobić pivot, pójść w innym kierunku. To właśnie cechuje przedsiębiorców, którzy odnoszą sukcesy - kiedy coś nie wychodzi, starają się dywersyfikować działalność, szukają innych dróg, kolejnych pomysłów, programów dotacyjnych i inwestorów. I w końcu osiągają sukces.